Gimnazjum

Gimnazjum



Co pamiętam z gimnazjum ?

Panią od matmy która ze mną miały istny trzeci krzyż bo ja i przedmioty ścisłe to był problem, chemię gdzie miałam ciężko ale właśnie z tego powodu to zapamiętałam ponieważ chodziłam na koło i się tam douczałam z panią i wybroniłam się od jedynki a potem miałam tróję ale dla mnie to już było coś a wiedza nie poszłam w las i w liceum mi bardzo się przydała gdzie była już czwórka.
Wymagającą Panią od polskiego ale za pierwszy wiersz  dostałam 4 bo powiedziałam coś znanego ale już frazowałam za drugim razem 5 cały na pamięć i super frazowanie.
Z historii jak mi się myliły daty przed naszą erą ale dałam radę i miałam 4  na koniec :)

Religię i katechetę od niej oraz ogrom pomocy jakie wtedy otrzymałam choć żałuję, że się bałam powiedzieć o tym co się działo w domu a powinnam bo bym otrzymała pomoc wcześniej a tej osobie mogłam zaufać.

Ale dała mi coś co mam do dziś wykorzystuje :) przed wszystkim poznałam samą siebie to, że we mnie jest dobro i danie dobra pokazanie go bo w domu go nie było wtedy a to było coś dla mnie nagle innego. Zauważanie mojego głosu :) którego sama nie widziałam.
Te podwaliny wykorzystuję do dziś i ktoś na górze wiedział kogo stawiać na drodze mojego życia bo bym nie była teraz w tym miejscu gdzie jestem teraz.











Jedynaczka samolub księżniczka?

Jedynaczka samolub księżniczka?

No właśnie jak z tym jest naprawdę bo często na jednym spotkaniu usłyszałam, że jedynacy to dziwni ludzie . Ma być tak ja oni chcą tu z tym punktem się zgadzam  podobno jestem egoistką z czym się nie zgadzam bo od zawszę choć miałam różnie zawszę umiałam się dzielić tym co miałam.  I inna sprawa  dla mnie bycie jedynaczką to nie była tak wesoła spraw oto dlaczego:

1.  Wcale nie było nie tak różowo kiedy pojawiły się problemy w domu  i doszło do rozpadu rodziny skupiło się to wszystko na mnie jedynym dziecku w domu które i bywało kartą przetargową dorosłych w ich stosunkach.

2. W domu zmieniała się sytuacja i to nagle ja z dnia na dzień musiałam przejąć część obowiązków jednej osoby nie obecnej w domu i przez to stałam się bardzo szybko odpowiedzialna.

3. Przebywałam dużo z dorosłymi a przez chorobę nie byłam w przedszkolu ani zerówce i ciężko mi było nawiązać kontakt z dziećmi w moim wieku za to ze starszakami szło mi to lepiej ;)

4. Brakowało mi towarzystwa do zabawy.

5. Nie miałam czasu na bycie marudą np w szpitalu nikt ze mną nie nocował musiałam umieć od razu zostać sama w szpitalu ponieważ mama szła do pracy nie sprawiać kłopotów pielęgniarce w chwili gdy kuto mnie w rękę w celu pobrania krwi czy założenia welfronu.

Przemoc domowa

Przemoc domowa


Teraz bardzo często się słyszy o przemocy domowej ja ten wpis napisałam jakiś czas temu i są to kroki które ja przeszłam i czuję, że to jest odpowiednia pora by go opublikować. 

Kroki które mi pomogły 

1. Ktoś mi powiedział, że coś nie tak jest i że to co się działo w moim życiu podchodzi pod przemoc domową. 

2. Poznałam osobę która przechodziła też przez przemoc domową i zobaczyłam, że ona nie ma jednej formy jedynej. 

3. Zapisałam na się na grupę odnośnie przemocy domowej lecz nie wiem czemu wcale się nie odzywałam wtedy na ten temat dopiero pod koniec coś z siebie wydusiła.  I dowiedziałam się w tamtej chwili jaki mam program w głowie zaszczepiony. 

4. Jednym z najważniejszych kroków który zrobiłam to przerabianie tego co się dzieję z psychologiem ale indywidualnie ponieważ w moim przypadku czuję, że są tego lepsze efekty. 

5. Jestem osobą, która ma zdolność do wypierania pewnych zdarzeń, rzeczy. Ktoś raz a dobrze musiał mi powiedzieć o tym prostu z mostu bez cackania się ze mną i dopiero ja podjęłam dialog sama ze są ból, żal, złość się pojawiły dopuszczenie do siebie, że coś mi takie zrobiono. 

6. Wiem, że to co przez co przeszłam dodało lat mojej psychice bardzo dużo. 

7. Zdałam sobie sprawę z siły jaką ja mam w sobie bo kto by dał rady tyle przejść.





Moje 28 urodziny

Moje 28 urodziny


1. Wzięłam życie w swoje ręce i nie odkładam go na później na lepszy czas bo takiego nie ma. Nie przerzucam odpowiedzialności na kogoś za to co się dzieję w moim życiu bo to ja za nie odpowiadam. 

2.Ustaliłam sobie priorytety co jest dla mnie najważniejsze w tej chwili w różnych strefach mojego życia.

3. Zdrowie jest najważniejsze i ja powinnam o nie szczególnie dbać oraz o za tych których odpowiadam.

4. Słucham rad ludzi ale wynoszę z nich to co mi jest potrzebne a nie bezmyślnie robię co kto mi powie oraz jakie nie raz nie mądre pomysły wpada dana osoba.

5. Nauczyłam się łączyć w sobie dwie cechy drania wewnętrznego i moją wrażliwość. 

6. Doceniłam w sobie swoją siłę wewnętrzną, która pomogła mi przejść  przez wiele ciężkich sytuacji w moim życiu.

7. Umiem poczekać na pewne rzeczy nie zależne od mnie bo wiem, że to zdążę załatwić tylko mi się to przesunie w czasie. 

8. W tym momencie mam kosmetyki tylko te które jestem w stanie zużyć. Mam ten jeden ulubiony tusz do rzęs co robi z nimi cuda, wiem co jest moim autem a co wadą i w jakich obszarach powinnam skupiać bardziej swój makijaż.

9. Zmieniam się w lepszego konsumenta. Zwracam  uwagę na to z czego kupuję ubrania bym się nie pociła. Czytam i przeglądam różne strony, zdjęcia odkrywając jaki styl do mnie pasuję i mojego trybu życia. Lubię stanąć przed szafą wiedzieć w co się mam ubrać.

10.  Aby dobrze funkcjonować muszę być najedzona  :) i zaczynam patrzeć na to co kupuję do jedzenie co mi smakuje a co nie i staram się słuchać  organizmu to na co on ma ochotę.

11. Gdy się czegoś podejmuję to robię to do końca. 

12. Wiem jakie meble rzeczy mi się podobają a jakie nie.

13. W końcu jestem szczera w stosunku do samej siebie. 

14. Już nie udaję, że pieniądze nie są ważne.

15.Nauczyłam się przyjmować komplementy i umiem rozpoznać, które są szczere.

16. Potrafię zainspirować się blogiem, książką , człowiekiem i przenieść to co jest mi potrzebne i odpowiada do swojego życia.

17. Znam lepiej samą siebie. 





















Początek 2020

Początek 2020

Dla mnie początek roku zaczął się średnio od bólu zęba mądrości i antybiotyków jednakże udało mi się załatwić sprawę ich wyrwania w ciągu najbliższych miesięcy co jest konieczne.

Usłyszałam od bliskiej mi osoby, że powinnam się kierować swoim dobrem i o tym myśleć jak podejmuję jakieś decyzje tym co dla mnie będzie dobre dla mnie są to ważne słowa, które dają mi do myślenia sporo i które czuję, że wzięłam sobie do serca i już w jakimś stopniu to realizuję.

Często myślę o tym co może się wydarzyć i myślę o najgorszym ale nie umiem tego zaakceptować by było to bardziej znośnie to do wytrzymania oczekuję czegoś innego a w życiu jest jednak więcej tych złych taki zwykłych niż dobrych.


Na początku roku podjęłam też się oczyszczania przestrzeni z blogiem Niebałaganka i muszę przyznać, że mam nie zły wynik leki stare wywalone, porządek w lekach też zrobiony do tego mojej dokumenty uporządkowane zostało mi tylko zgrać zdjęcia których przyznam mam nie mało :)


Ciągle chodzi za mną piosenka Seweryna Krajewskiego Posłuchaj siebie czuję, że to jest bardzo o mnie bo zawszę się czegoś bałam i nie słuchałam siebie dojrzałam do tego zaczęłam, że wsłuchuje się w siebie bardziej.

W moim życiu pojawiła się też pewna burza której się nie spodziewałam lecz czuję, że ona ma mnie naprowadzić na coś czego wcześniej nie robiłam i ona ma sprawić, że muszę podjąć pewne decyzję od który może ja uciekałam?































;Podsumowanie 2019

;Podsumowanie 2019






W tym roku wróciłam do tego co lubię obejrzałam kilka filmów związanych z fantastyką co mnie bardzo cieszy i na Youtube zgłębiłam jeszcze bardziej tą tematykę by wiedzieć dokładnie co i jak w danym filmie oraz postaci.

Temat zdrowia u mnie raz przyśpieszał a raz zwalniał w zależności od tego co się u mnie działo ale ogólnie część spraw do przodu a część od mnie nie zależnych się opóźniła nauczyło co nauczyło mnie wytrwałości do tego tematu.

W końcu mam własny instagram choć się bardzo bałam ale nie było czego. Nauczyłam się sporo rzeczy spotkałam się też z różnymi słowami które mi dały do myślenia odkryłam też jaką granicę tam postawię.

Zaczęłam słuchać  rocka a nigdy wcześniej po niego bym nie sięgnęła a teraz u mnie króluję. Znalazłam inspirację u różnych osób i często się zdarzało, że ktoś mi podrzucał piosenki. 

Pozbyłam się ubrań kilku ubrań które leżały a to za małe a to za krótkie a także zrobiłam porządek w moje biżuterii oddałam tą która mnie uczulała w dobre ręce coś też sprzedałam w moim pokoju też leży mniej rzeczy niż wcześniej choć cały czas czas jeszcze mi brakuję ideału ale jest coraz lepiej.

Uczę się cieszyć z chwil które są mi dane bo raz się żyję wcześniej tego nie doceniałam teraz umiem się uśmiech do samej siebie :)

Udało mi się też uporządkować w mojej głowie kilka rzeczy, której w niej siedziały od dawna i nie dawały mi spokoju a także przyznałam się przed samą sobą do pewnych rzeczy i teraz mi łatwiej :) dla mnie to było przełomowe bo wcześniej nigdy się tak nie czułam.

























Jak życie zweryfikowało moje plany

Jak życie zweryfikowało moje plany

Pierwszym czynnikiem który mnie nauczył, że plany idą swoją drogą a życie swoją to były choroby członków rodziny, które w tym roku zdecydowanie nie odpuszczały i mojej plany szły na bok bo ja tam byłam bardziej potrzebna.  Potem zdarzały się sytuację, które mnie dopadały jednak o dziwo w mniejszym stopniu niż wcześniej bo w domu w tym czasie naznoszono mi tyle bakterii jak nigdy.

Nauczyłam się też, że jak komuś coś powierzam to muszę mieć do tego anielską cierpliwość bo czasem może się zdarzyć, że co chwilę ktoś niezorganizowany będzie to przekładał a moich  nerwów
szkoda na to.

Nie znaczy jednak to, że rezygnuję co z tego co chcę zrobić tylko bardziej realistycznie do tego pochodzę a nie na wariata i np wyznaczam sobie cele realne na dany miesiąc jak np zrobienie czegoś pojechanie czy kupienie a jak się to nie udaję bo wpłynęły na to inne okoliczności to przesuwam to odpowiednio w czasie.

Segreguję sobie też co jest teraz ważniejsze dla mnie w danym momencie i na tym się skupiam wyłącznie a reszta idzie na bok.






Copyright © 2014 Desa , Blogger