Toksyczna matka


 Do napisania tego postu zainspirowały mnie ostatnie wydarzenia w moim domu. 

Od kiedy pamiętam ciągle próbowałaś mnie poniżyć umniejszać to co robię a to zarabiam za mało a to nic w domu nie robię a sama nic nie robiłaś nazywasz mnie leniem ostatnio zyskałam nawę kurwy a nikt tak nawet chory czy w złości nie mówi do własnego dziecka takich słów. Jestem dla Ciebie nie złym ziółkiem a sama mnie nie wychowywałaś tylko powierzyłaś to swojej matce na wszystko był czas na wasze awantury a nie przytulenie dziecka czy choćby rozmowy z nim 5 minut nie.  Uważasz, że inni ludzie mnie buntują przeciwko Tobie bo  mam swoje  życie nie latam na usługi dla Ciebie i to się nie podoba bo wychowywano mnie na Twoja służąca bez własnego zdania. Mój ojciec odszedł od nas jak miałam 5 lat pamiętam jak go uderzyłaś w chora nogę fakt pił ale nie bez powodu może to było wynikiem Twojego zachowania? Wypominasz mi że nikt do nas do domu nie przychodzi a robiłaś ty z babcia wszystko by każda osobę która mi pomaga zniechęcić do mnie i mnie odsunąć od mnie bo nikt nie chcę przebywać w Twojej obecności sztucznego uśmiech gdzie na zewnątrz grasz dobra matkę. 

1 komentarz:

  1. Czytając Twój wpis, trudno mi nie poczuć ciężaru tego, co przeżyłaś. To, co opisujesz, nie jest łatwe – długotrwałe poniżanie, brak wsparcia i poczucie bycia traktowaną jak „służąca” zostawia trwałe ślady. To naturalne, że rodzą się emocje, bunt i potrzeba oddzielenia swojego życia od toksycznej relacji.

    Twoje słowa pokazują, że próbujesz spojrzeć na sytuację z perspektywy własnego doświadczenia i zrozumieć przeszłość, jednocześnie chroniąc siebie teraz. Widać, że jesteś świadoma tego, co było niewłaściwe i że szukasz własnej drogi – nie w roli dziecka, które musi spełniać cudze oczekiwania, ale jako dorosła osoba z prawem do własnego życia, wyborów i godności.

    Nie mogę zmienić przeszłości, ale mogę powiedzieć, że Twoje przeżycia są realne i ważne. To, co teraz możesz zrobić, to stawiać granice, dbać o siebie i nie pozwalać, by toksyczne wzorce nadal Cię raniły. Czasem samo zapisanie tego, co się czuje, i wypowiedzenie swoich myśli jest pierwszym krokiem do odzyskania własnej przestrzeni i poczucia bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Desa , Blogger